Monitory poleasingowe – przeczytaj zanim kupisz

Autor: ManiaSoft.pl
Monitory poleasingowe

Przy poszukiwaniach idealnego sprzętu elektronicznego coraz częściej możesz spotkać się z używanymi, poleasingowymi urządzeniami. Ich cena i renoma producentów stanowią nie lada zachętę do zakupów. Faktycznie, jest to doskonały sposób aby zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt procent wartości nowego monitora, ale także pojawia się stosunkowo małe ryzyko zakupu uszkodzonych sprzętów, pozbawionych wartości użytkowych. Jak ustrzec się najczęściej popełnianych błędów? Na co zwrócić uwagę przy wyborze urządzenia? Jaki model kupić? Odpowiedzi na wszystkie te pytania znajdziesz w naszym tekście!

Czym jest leasing?

Dla lepszego wyjaśnienia tematu, konieczne jest rozpoczęcie od prostego przedstawienia czym jest leasing i jakie urządzenia są oferowane u sprzedawców urządzeń poleasingowych. Definicję leasingu znajdziemy w kodeksie cywilnym, w artykule 709 [1] KC: jest to korzystanie za stałą opłatą, niekiedy wiążące się z możliwością zakupu towaru na koniec ustalonego okresu. Na ten typ finansowania decydują się zazwyczaj większe przedsiębiorstwa, w przypadku których wyboru sprzętu dokonuje wyspecjalizowany dział IT. Urządzenia takie są więc używane przez okres, który jest wyszczególniony w ofercie, ale mają za to zazwyczaj wyższą jakość i lepsze parametry. Teraz, skoro już masz świadomość o jakim typie monitorów będzie rozprawiał ten tekst, zapraszamy do lektury!

Czy warto ryzykować?

Jak zauważyliśmy na wstępie, przy zakupie każdego używanego sprzętu występuje ryzyko zakupu uszkodzonego urządzenia. Martwe piksele, plamy mocniejszego lub słabszego podświetlenia, pęknięcia – wszystkie te wady możesz zaobserwować na wyświetlaczu, niezależnie od tego, czy monitor jest fabrycznie nowy, czy jesteś dopiero kolejnym jego właścicielem. Najlepszym, a zarazem najprostszym sposobem na ustrzeżenie się występowania takich problemów, jest zwykła czujność. W przypadku wyświetlaczy pochodzących ze sklepów z elektroniką, które były fabrycznie zapakowane, powinieneś zaraz po ich otwarciu i uruchomieniu dokładnie im się przyjrzeć. Jeśli widzisz jakiekolwiek wady, spakuj urządzenie i jak najszybciej zgłoś to sprzedawcy. Jeśli chodzi o monitory poleasingowe, sprawa wygląda nawet nieco prościej. W takim wypadku sklep najczęściej w przypadku zakupu stacjonarnego oferuje nawet możliwość uruchomienia urządzenia i weryfikacji jego działania. Jeśli urządzenie ma jakikolwiek problem, to możesz wybrać inny egzemplarz, który wyda ci się lepszy.

Uloty światła

Na jakie problemy należy więc zwrócić w szczególności uwagę? Przede wszystkim jaśniejsze i ciemniejsze plamy. W przypadku matryc LED są one określane jako „chmurki” (od angielskiego clouding), albo bardziej profesjonalnie – uloty światła. Występują one nawet w fabrycznie nowych sprzętach i bardzo często nie są podstawą do zwrotu urządzenia. Zakup przetestowanego w salonie monitora pomoże uniknąć tego problemu.

Martwe i gorące piksele

Martwe piksele, czyli problem numer dwa. Występują one niemal równo często jak zjawisko chmurek w matrycach LED. W języku potocznym określenie to obejmuje jeszcze jedną przypadłość matryc, czyli tzw. gorący piksel. Nieco upraszczając problem, obydwa dotyczą złego funkcjonowania niemal najmniejszej części wyświetlacza – piksela, z tym że w pierwszym przypadku chodzi o brak podświetlenia, a w drugim o świecenie na jeden kolor przez cały czas. Gdy przylegające piksele zmieniają kolor i wyświetlają obraz, punkcik pozostaje wciąż takiej samej barwy. Aby zrozumieć problem, konieczne jest również zrozumienie przyczyny. Chodzi o nic innego, jak tylko uszkodzenie piksela, co niestety nie może zostać naprawione jednostkowo. Nie istnieje inne rozwiązanie niż przyzwyczajenie się, lub kosztowna wymiana całej matrycy. W celu uniknięcia, zbadaj dokładnie przed, lub tuż po cały ekran dokładnie, przez wyświetlenie kolejno białego i czarnego ekranu. Zarówno rękojmia jak i gwarancja obejmują ten typ uszkodzenia, chyba że kupiłeś urządzenie używane i o problemie wiedziałeś.

Małe pęknięcia – wielkie ryzyko

Jednym z większych błędów regularnie popełnianych przez kupujących jest bagatelizowanie małych uszkodzeń mechanicznych – pęknięć i uszkodzeń obudowy. Pozornie małe problemy, po krótkim czasie okazują się przyczyną niezadowolenia. Nawet najmniejsze uszkodzenie matrycy może prowadzić do „wylania się ekranu” i zupełnego wykluczenia możliwości dalszego użytkowania. Warto podkreślić jednocześnie, że o ile tylko sprzedawca powiadomił o występowaniu takiego problemu, wszelkich jego następstw nie obejmuje ani gwarancja, ani możliwość zwrotu w związku z występowaniem tzw. wad ukrytych. W skrócie – jeśli uszkodzenie o którym wiedziałeś, spowoduje większe problemy z korzystaniem niż dotychczas, zostaniesz pozostawiony sam sobie. Niekiedy tylko sprzedawcy monitorów poleasingowych włączają również tę okoliczność do gwarancji. Warto mieć to na uwadze, jeszcze przed zakupem.

Gra warta świeczki – monitor poleasingowy

Mimo wszystkich opisanych w tym artykule szczegółów, na które powinieneś zwrócić uwagę przy wyborze konkretnego urządzenia używanego, należy podsumować, że monitory poleasingowe zdecydowanie warte są podjęcia ryzyka. Kilkudziesięcioprocentowa oszczędność wynagradza wszelkie trudy poszukiwań, a ryzyko przy wzięciu pod uwagę powyższych czynników jest znikome, a w niektórych aspektach nawet mniejsze, niż w fabrycznie nowym urządzeniu. Jednocześnie, rozwiązanie to łączy zalety wysokiej jakości producentów, z cenami urządzeń nieco starszych. Zachowaj ostrożność przy zakupie, a taki wyświetlacz posłuży ci jeszcze przez długie lata!

Odwiedź już teraz sklep pclider.pl.

Podobne wpisy